Polskie kopalnie węgla kamiennego zmniejszyły we wrześniu produkcję o 17,3 proc. rok do roku, a sprzedaż spadła o 17,7 proc. Czy to oznacza, że węgiel już jest u nas tak mało potrzebny i to właśnie u progu zimy? No nie do końca, skoro napływa go w dużych ilościach z importu. A niemal połowa tego importu bierze się z… Kazachstanu. Płynie stamtąd tyle węgla co przed wojną z Rosji.
