Brak podniesienia kwoty wolnej w najbliższych latach to jedno, ale rząd w średniookresowym planie budżetowo-strukturalnym przyznał się jeszcze do czegoś. Zamrożenie progu podatkowego na poziomie 120 tys. zł sprawi, że setki tysięcy Polaków co roku będą musiały płacić już nie 12, a 32 proc. PIT. To oznacza pensję niższą nawet o kilka tysięcy złotych miesięcznie.
