Richard Branson stwierdził w Londynie, że świat biznesu „będzie musiał poradzić sobie z całkowitą niepewnością” co do wpływu ceł nałożonych przez prezydenta USA. 74-letni przedsiębiorca dodał również, że chce „sprawić, by Londyn prosperował dla wszystkich” po decyzji Wielkiej Brytanii o opuszczeniu UE.