Europejska scena polityczna weszła w nową fazę rozmów o bezpieczeństwie Ukrainy. Ursula von der Leyen ujawniła w wywiadzie, że europejskie stolice dopracowują „dość precyzyjne plany” rozmieszczenia wielonarodowego kontyngentu na Ukrainie — nie w trakcie działań wojennych, lecz jako element powojennych gwarancji bezpieczeństwa. Przedsięwzięcie ma być oparte na wsparciu zdolnościami USA, w tym dowodzeniem, rozpoznaniem i nadzorem, a amerykańska obecność miałaby działać jako swoisty „bezpiecznik”. To publiczny sygnał, że europejskie rządy szykują zarys operacji stabilizacyjnej, jeżeli dojdzie do rozejmu lub porozumienia pokojowego.
