W cieniu rosnącego napięcia geopolitycznego Dmitrij Miedwiediew sięgnął po retorykę rodem z zimnowojennego teatru. Podczas wizyty w północno-zachodniej Rosji ostrzegł przed rzekomą „militaryzacją” granic przez Polskę, Finlandię i Norwegię. To Moskwa od lat stara się zdestabilizować ten region. Zaufany człowiek Władimira Putina słynie z wygłaszania kuriozalnych tez.
