Jednym z argumentów podnoszonych przez kredytobiorców i ich pełnomocników w sporach dotyczących kredytów złotowych, jest rzekomy brak nadzoru nad procesem ustalania wskaźnika WIBOR. Prawnicy Joanna Róg-Dyrda oraz Tomasz Orczykowski obalają wszystkie mity na temat braku nadzoru. Przekonują, że nadzór nad WIBOR-em miał co prawda w poszczególnych latach różny charakter, ale od początku był zinstytucjonalizowany. Wskazują też, że do kontroli organów administracji powołane są sądy administracyjne, a nie powszechne rozstrzygające spory kredytowe. Ich argumenty mogą się okazać orężem, także przed TSUE.
