Czy reakcję na dronową agresję Rosji można uznać za sukces? Z jednej strony — udało się zniszczyć znaczną część maszyn. Z drugiej — wykorzystano do tego niezwykle drogie w obsłudze myśliwce — F-16 oraz sojusznicze F-35. Jeśli wróg będzie więc stosował przeciw nam strategie znane z wojny w Ukrainie, obrona przed bezzałogowcami będzie kosztowała nas krocie. A i tak nie będzie do końca skuteczna. Czy są jakieś rozwiązania alternatywne?
