W kilku pensjonatach na Podhalu pojawiły się nietypowe ogłoszenia w języku polskim, angielskim i arabskim. Informują turystów o konieczności zakręcania wody w łazience, a także o potencjalnych wysokich karach finansowych za zalanie pokoi — donosi „Gazeta Wyborcza”. Skąd wzięły się takie problemy? Właściciele hoteli wskazują na kwestie kulturowe oraz nietypowe sytuacje związane z niewłaściwym użytkowaniem łazienek.
