Polscy nauczyciele nie widzą realnych zmian na horyzoncie. Mają po 40, 50 lat i mówią: „Byle do emerytury”. W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” nauczyciele zwracają uwagę na niskie zarobki, brak perspektyw rozwoju zawodowego czy kwestię wynagrodzenia za godziny ponadwymiarowe. „Lekarzowi nikt nie mówi, jak ma leczyć. A na edukacji znają się wszyscy” — podsumowuje dyrektor jednej ze szkół.
