Powinniśmy rozważyć wprowadzenie większej liczby progów podatkowych. Może powinniśmy ulżyć nieco tym „trochę powyżej średniej”, ściąć drugi próg ze wspomnianych 32 proc. np. do 20 proc. i zostawić go jako „ogniwo pośrednie” między tymi umiejscowionymi na dole drabiny i tymi naprawdę wysoko – proponuje w opinii dla money.pl dziennikarz ekonomiczny Kamil Fejfer.
