Prezydent po sygnałach z branży kryptoaktywów zawetował w listopadzie ustawę, która miała do polskiego prawodawstwa implementować rozporządzenie unijne MiCA. Krytycznie do jej zapisów, a konkretnie do polskich dodatków do unijnego rozporządzenia był nastawiony m.in. prezes zondacrypto, największej rodzimej platformy obrotu kryptowalutami. Ustawa mogłaby dotyczyć tej platformy, gdyby nie wyprowadziła się przed laty z Polski do Estonii. Prezes zondy narzekał na negatywny stosunek KNF do branży krypto. Teraz to samo KNF ostrzega, co się stanie, jeśli ustawa jednak nie wejdzie w życie. Zablokuje to za kilka miesięcy działanie rynku.
