Jak zaznaczył minister energii, pomoc energetyczna dla ogarniętej wojną Ukrainy ma drugie dno: chodzi nie tylko o awaryjne dostawy prądu, ale też o pieniądze, infrastrukturę i strategiczne bezpieczeństwo regionu. Najnowsze deklaracje polskiego rządu pokazują, jak w praktyce wygląda to wsparcie, czy jest to „za darmo” i jakie projekty mogą je wkrótce zmienić.
