Jeszcze niedawno marketing jawił się jako ziemia obiecana dla humanistów i absolwentów szkół artystycznych. Panowało przekonanie, że idzie się tam, by realizować wielkie, kreatywne kampanie i „kosić pieniądz”. Jednak współczesny obraz tej branży jest znacznie bardziej złożony. Na rynku jest wielu chętnych, ale brakuje specjalistów, którzy potrafią połączyć kreatywność z danymi, technologią i biznesem. Realia pracy zmieniły się szybciej, niż zdążyły to zauważyć uczelnie, a kandydaci wchodzą na rynek z zupełnie innym zestawem kompetencji niż ich poprzednicy.
