Według informatorów „Washington Post” do Władimira Putina na początku tego miesiąca przyszli urzędnicy, by ostrzec go przed kryzysem gospodarczym w Rosji, który może nastąpić latem tego roku. Jak mówi Aleksandra Prokopenko, ekspertka z Carnegie Russia Eurasia Center w rozmowie z „Fortune”, cztery lata po tym, jak Putin nakazał inwazję na Ukrainę, gospodarka Rosji weszła w „strefę śmierci”.
