Po latach uznawania jej za bezdyskusyjny wzór stabilności i eksportowej potęgi niemiecka gospodarka coraz częściej przypomina organizm, w którym doraźne „zrywy” koniunktury maskują głębokie choroby strukturalne. — Jeśli Niemcy nie zreflektują się i nie zmienią tego modelu (…) to będzie bardzo trudno — przestrzega dr Konrad Popławski z Ośrodka Studiów Wschodnich w Onet Rano Finansowo.
