Wojna w Iranie może okazać się szokiem dla globalnej i polskiej gospodarki większym, niż wielu dziś zakłada. Nie chodzi wyłącznie o ropę i gaz. Przedsiębiorcy znów stają przed pytaniem: co jeśli kluczowy kontrakt stanie się nagle niewykonalny, bo statek nie dopłynie, fabryka stanie z braku energii albo surowiec utknie w porcie? Jeśli w umowie nie ma odpowiednich zapisów, z pomocą przychodzi prawo, a dokładnie siła wyższa i klauzula rebus sic stantibus.
