Administracja Donalda Trumpa zastanawia się nad bezprecedensowym ruchem – potencjalnym przejęciem 10 proc. udziałów w gigancie amerykańskiego rynku półprzewodników, firmie Intel. Jak donosi Bloomberg, w ramach tej transakcji rząd USA mógłby stać się największym akcjonariuszem spółki.