Choć najczęściej wypomina mu się udział w programie telewizyjnym, w którym nazwał polską kiełbasę „gó..em”, to jego późniejsze działania w polityce były dla polskich producentów żywności dużo groźniejsze. Andrej Babisz wraca do dużej czeskiej polityki i prawdopodobnie znowu stanie na czele rządu u naszych południowych sąsiadów. A to może oznaczać problem dla naszych eksporterów.
