Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas jednoznacznie stwierdziła, że zwrot zamrożonych w Unii Europejskiej rosyjskich aktywów nie wchodzi w grę, dopóki Moskwa nie wypłaci Ukrainie reparacji za wywołaną wojnę. Oświadczenie padło 30 sierpnia przed spotkaniem ministrów spraw zagranicznych UE w Kopenhadze i stanowi jak dotąd najtwardszy sygnał polityczny z Brukseli, że odmrożenie środków będzie powiązane z odpowiedzialnością finansową Rosji.
