Hasło „czerwona teczka”, tak jak wcześniej „plecak ewakuacyjny”, zdobyło ostatnio sporą popularność. Problem w tym, że trudno znaleźć instrukcję, co dokładnie powinna zawierać. Nie ma jej nawet w „Poradniku bezpieczeństwa”, który Ministerstwo Obrony Narodowej rozsyła Polakom. Radczyni prawna Kinga Kozłowska-Witek wyjaśnia, co „włożyć” do takiej teczki i w jakiej formie. Jedno jest pewne. Testament to stanowczo za mało. Lista informacji i dokumentów zależy zaś od tego, kim jesteśmy i jaką funkcję pełnimy. Ekspertka odpowiada też na najważniejsze pytanie: gdzie taką teczkę trzymać.
