Cztery lata temu agresja Rosji wywołała szoki na rynkach surowcowych. Dziś widzimy trochę słabszą, choć wciąż dynamicznie rozwijające się zaburzenie na rynku ropy. Powstaje zasadne pytanie, do jakiego scenariusza jest nam bliżej: czy to bardziej lata 2017-2018, czy może rok 2021 — pytają ekonomiści mBanku.
