W ostatnich tygodniach doszło do kilku incydentów z udziałem dronów nadlatujących ze wschodu. Jak to możliwe, że polskie systemy nie wykrywają ich w pełni skutecznie? – zastanawia się dziennik „Fakt”. Ekspert Sławomir Kosieliński tłumaczy, że infrastruktura, którą dysponuje Polska, nie obejmuje „najniższego piętra” — przestrzeni powietrznej, gdzie operuje większość dronów.
