Turyści z krajów Bliskiego Wschodu w ostatnich latach upodobali sobie Podhale, a w niektórych obiektach odpowiadali nawet za 80-90 proc. rezerwacji. Nic więc dziwnego, że górale z niepokojem patrzą na rozwój konfliktu w Zatoce Perskiej. „Spływają sygnały od firm” — mówi przedstawiciel Tatrzańskiej Izby Gospodarczej i wspomina o scenariuszu czarnego łabędzia.
