Henryk Kania, który od kilku lat mieszka w Argentynie, na początku września może otrzymać tzw. list żelazny. Dzięki temu przedsiębiorca miałby okazję oczyścić swoje imię przed sądami w Polsce. Przedsiębiorca utrzymuje, że nie jest przestępcą i liczy, że sądy w Polsce są niezależne i niezawisłe.
