Era wielkiej rezygnacji dobiegła końca – teraz pracownicy kurczowo trzymają się swoich stanowisk, obawiając się niepewności rynku pracy i spowolnienia zatrudnienia. Zjawisko „job hugging”, jak nazwali je eksperci Korn Ferry, pokazuje nową rzeczywistość: mimo malejącej lojalności wobec pracodawców i presji powrotu do biur, pracownicy nie chcą ryzykować zmiany pracy. W obliczu spadającej liczby ofert, planowanych redukcji i niestabilności gospodarczej, bezpieczeństwo zatrudnienia stało się priorytetem – nawet kosztem rozwoju zawodowego.
