Konsekwencje przymrozków, które w maju przetoczyły się przez Białoruś, dają się we znaki rolnikom. Na Polesiu termometry pokazywały nawet -10 st. C. W efekcie szczególnie mocno ucierpiały drzewa owocowe i krzewy. Wicepremier Białorusi Jurij Szulejko stwierdził pod koniec maja, że „najstarsi mieszkańcy nie pamiętają takich warunków”.
