Szala zwycięstwa jest już zdecydowanie po stronie polskiej firmy, wykonawcy współfinansowanej ze środków EBOR zakładu przetwarzania odpadów we Lwowie. Inwestycja jest pilnie potrzebna miastu, ale jego władze przez nieformalne i niezgodne z prawem działania zablokowały jej dokończenie. Do sprawy wkroczyło Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy, a w ostatnich dniach kolejny wyrok na korzyść Polaków wydał sąd arbitrażowy przy FIDIC. Mer Lwowa Andrij Sadowy oraz jego administracja stracili grunt pod nogami. Wcześniej próbowali nawet wymusić na Donaldzie Tusku interwencję.
