Gdy pod koniec lat 50. XX w. supermarkety zaczęły wycofywać jego lody z półek, Reuben Mattus stanął przed wyborem: podjąć walkę cenową, na którą nie miał środków, albo stworzyć produkt, który kompletnie wywróci zasady rynku. Wybrał to drugie. Decyzję, którą jego żona Rose wspominała jako „szaleństwo”.
