Kim Dzong Un po powrocie z Chin zarządził szeroko zakrojoną inspekcję kadr wśród urzędników oraz członków partii. Karę ciężkich prac fizycznych otrzymali m.in. pracownicy telewizji, którzy źle relacjonowali wizytę dyktatora w Państwie Środka. Gniew przywódcy Korei Północnej wywołali też urzędnicy z MSZ oraz przemysłu zbrojeniowego. Sprawę szeroko opisał serwis Daily NK.
