Rząd i prezydent w sprawie sprzeciwu wobec umowy o wolnym handlu między UE a Mercosurem działają zgodnie z zasadą „wszystkie ręce na pokład”. Jednak szanse na zablokowanie porozumienia są coraz mniejsze. Polsce grozi zatem, że w tej sprawie pozostanie sama na placu boju. Warszawa będzie natomiast zabiegać o większe osłony dla rolników.
