Nocny atak Rosjan na Ukrainę w nocy z czwartku na piątek uderzył m.in. w fabrykę amerykańskiego koncernu Philip Morris. Spółka poinformowała w piątek, że uszkodzona została część fabryki w Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy. Nie było żadnych ofiar, bo personel obecny w zakładzie feralnej nocy zdążył ukryć się w schronie.
