Świat podąża ścieżką gospodarki wojennej, a zwrot w polityce makroekonomicznej wielu państw dorobił się sugestywnej etykiety „militarnego keynesizmu”. Termin ten jest nieprzypadkowy, wskazuje bowiem, jakie motywacje kryją się za wzmożonym wydatkowaniem środków publicznych na zbrojenia – pisze w opinii dla money.pl dr Jan Czarzasty.
