„Liczba dronów może dać powody, by sądzić, że jest to celowy test tego, jak daleko pozwolimy się posunąć Rosji” — komentuje naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony czeski analityk do spraw bezpieczeństwa Milan Mikulecky. W rozmowie z internetowym serwisem Czeskiego Radia sugeruje też, że Polska powinna zawrzeć z Ukrainą dwustronną umowę, która zezwoli naszej armii na podejmowanie działań prewencyjnych już na przygranicznych terenach naszego wschodniego sąsiada, który został zaatakowany przez Rosję.
