Upadek walcowni to tragedia, ale widzę szansę na pobudzenie regionu – mówi money.pl Michał Rytel, burmistrz gminy Zawadzkie. Walcownia „Andrzej” zatrudniała pół tysiąca osób, była największym pracodawcą i płatnikiem podatku w gminie. Teraz chcą ściągnąć biznes w inny sposób. Stawiają na logistykę.
