Duże polskie miasta są miejscem zarabiania pieniędzy, a ci, którzy mają ich najwięcej, często wyprowadzają się z centrum i zamieszkują w sąsiednich gminach. Taką „sypialnię” elity zarobkowej ma nie tylko Warszawa, Kraków, Wrocław czy Poznań. Przeciętne zarobki potrafią tam być o kilka tysięcy złotych wyższe niż w stolicach województw. Podobnie jest w całej Europie.
