W ostatnich latach eksport ropy naftowej i gazu był filarem gospodarki Rosji. To głównie z dochodów z tego segmentu gospodarki Kreml finansował m.in. wojnę w Ukrainie, która trwa już cztery lata. Teraz nagle wpływy z ropy spadły do poziomu, którego Rosja nie notowała od lat. — To najniższy poziom od czasu pandemii COVID-19 — mówi w rozmowie z „The Independent” Janis Kluge, ekspert ds. rosyjskiej gospodarki w Niemieckim Instytucie Spraw Międzynarodowych i Bezpieczeństwa.
