WIG20 zbliża się do poziomu, który przez niemal 20 lat pozostawał poza zasięgiem warszawskiej giełdy. Rekord z czasów hossy sprzed globalnego kryzysu finansowego jest na wyciągnięcie ręki — ale radość inwestorów jest zaskakująco stłumiona. Za imponującymi liczbami kryje się bowiem historia długiego rozczarowania, bolesnych spadków i pytanie, czy tym razem coś naprawdę się zmieniło. O tym wszystkim w dzisiejszym newsletterze giełdowym pisze Jacek Frączyk.
