Polskie drogi coraz częściej przypominają korkujące się arterie – pisze „Rzeczpospolita”.W czołówce trudno przejezdnych fragmentów są odcinki drogi ekspresowej S8 oraz S2 w stolicy, a także S6 w Trójmieście. Autostrada A4, zarówno w okolicach Katowic, Krakowa, jak i liczne fragmenty A2 przyciągają coraz większe natężenie ruchu, co przekłada się na dłuższe przejazdy.