Strajk pilotów Lufthansy sparaliżował ruch na największych lotniskach w Niemczech. U jego podstaw leży spór o warunki zatrudnienia oraz zabezpieczenia emerytalne. Z tablic odlotów znikają kolejne rejsy, w tym te do Polski. Przewoźnik stara się zapewnić alternatywne środki transportu, jednak nie wszyscy pasażerowie są zadowoleni. Nic dziwnego, skoro powrót z Frankfurtu do Krakowa zakłada 17 godzin w podróży.
