„Paragony grozy” to przypadłość, która trapi nie tylko popularne destynacje turystyczne. Obecnie, w okresie wielkich mrozów, podobnych przypadków możemy doświadczyć na przykład, korzystając z popularnych aplikacji, z zakupami do domu. Mowa tutaj o dodatkowych opłatach, które mogą kilkukrotnie przewyższyć wartość zamówienia. Jeden z takich rachunków podesłała nam nasza czytelniczka, która kupiła drobną rzecz za 9,47 zł, a przyszło jej zapłacić aż 80 zł.
