– Wydaje mi się, że wydarzenie na taką skalę, jak inflacja w Polsce w 2022 roku, która w pewnym momencie zbliżyła się do 18 procent, prędko się nie powtórzy. Oczywiście nie znamy przyszłości, ale pamiętajmy, że ta inflacja była pokłosiem największej od stu lat pandemii i największej od 80 lat wojny w Europie. Oczywiście nie była ich bezpośrednią konsekwencją, ale pośrednią, poprzez różne wydarzenia, które nastąpiły w wyniku tych kataklizmów – mówił w programie „Horyzonty” ekonomista Ignacy Morawski, wicenaczelny „Pulsu Biznesu”, dyrektor centrum analiz SpotData. – Jeżeli więc do tego typu kataklizmów nie dojdzie, to takiej inflacji prędko mieć nie będziemy. Natomiast ta inflacja, jak sądzę, była wydarzeniem pokoleniowym też ze względu na fakt, że zostawiła pewne blizny w zaufaniu ludzi do pieniądza. Sądzę, że wzrosło poczucie, iż system pieniężny, w którym żyjemy, jest niepewny. Nawet dziś, kiedy jesteśmy już w okresie niskiej inflacji, bo dzisiaj inflacja w Polsce jest normalna, panuje taki stan podwyższonego braku zaufania do systemu, do trwałości tej niskiej inflacji – dodał.
